Mężczyzna kipiący testosteronem, czyli mężczyzna lumberseksualny

lumberseksualizm

Który mężczyzna stanowi w dzisiejszych czasach wzór męskości? Mężczyzna lumberseksualny! Dlaczego właśnie on? Dlatego, że to właśnie on niemal kipi testosteronem! Jak to robi? Między innymi za pomocą swojego zarostu! Drodzy Panowie, poznajcie mężczyznę lumberseksualnego, który może stanie się Waszą inspiracją do poprawienia image’u.

Metroseksualizm zamienia się w lumberseksualizm

Metroseksualizm oraz lumberseksualizm, wbrew temu co może sugerować nazwa, nie stanowią orientacji seksualnej, ani nie odnoszą się do heteroseksualizmu i homoseksualizmu. To po prostu style, które dotyczą płci męskiej. Metroseksualizm etymologicznie oznacza mężczyznę w wielkim mieście, z kolei lumberseksualizm wywodzi się z języka angielskiego oznaczając coś starego w zupełnie nowej odsłonie. Na początku dwudziestego pierwszego stulecia panował metroseksulizm. Miał się na tyle znakomicie, iż nie sądzono, że był on tylko wstępem do lumberseksualizmu. Jedni uważają lumberseksualizm jako ripostę na metroseksulizm. Otóż przestano podniecać się mężczyznami wyglądającymi jak wymuskani chłopcy. Drudzy uważają z kolei, iż lumberseksualizm to metamorfoza metroseksulizmu, a wręcz jego inna odmiana. Wszystko przez to, że drwale w swojej dzikości nie pozostają dzicy do końca, bo bardzo o siebie dbają i właściwie kreują się na drwali, niż za nich uchodzą.

Znaki rozpoznawcze drwala

Lumberseksualizm choć pozostaje dziki, to jednak jest stylem i jak każdy styl ma swoje zasady. W przypadku lumberseksualizmu mężczyzna ocieka testosteronem. Dzieje się tak za sprawą tego jak wygląda. Drwal nosi dżinsy, koszulkę i narzucą na nią rozpiętą koszulę w grubą kratę. Do tego bujna fryzura i bujna broda. Gdyby dodać mu do tego na przykład siekierę, wyglądałby jak wypuszczony z lasu. Istnieje tylko jedna różnica, że w swoim niezadbaniu drwal pozostaje naprawdę zadbany.

Włosy to podstawa mężczyzny

Koszula w grubą kratę pozwala rozpoznać drwala z daleka. Ale co by był z mężczyzny za drwal, gdyby nie miał on gęstego owłosienia. Mężczyzna oprócz włosów na głowie posiada włosy na twarzy i chcąc kreować się na drwala może i musi o tym pamiętać. Nie chodzi jednak fryzurę, bo w tej materii można nosić dłuższe, krótsze lub kompletnie zgolone włosy. Chodzi przede wszystkim o brodę. Zarost to w końcu znak rozpoznawczy mężczyzn, swoisty symbol męskości. Nie istniej prawdziwy drwal bez zarostu.

Mężczyzna dbający

Skoro zostało już wyjaśnione, że mężczyzna lumberseksualny nie tyle pozostaje dziki, ile kreuje się na dzikiego, to wiadomo, iż o siebie dba. W dbaniu o ciekawą fryzurę pomaga mu fryzjer, a w dbaniu i ciekawą brodę pomaga mu barber. Sam jednak też może i musi dbać o swoje włosy pielęgnując je i stylizując. Oto kilka kosmetyków, z którymi powinien się zapoznać włochaty mężczyzna: żel pod prysznic Nivea Active, mydło ZEW for Men, szampon do brody Mr Bear Family, odżywka Reuzel, pomada Royal Crown, pomada Pomp & Co., krem Nivea for Men, balsam Percy Nobleman, olejek Apothecary 87 oraz wosk Captain Fawcett.

Patryk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *