Hygge w sypialni – jak stworzyć klimatyczną przestrzeń

Hygge nie jest wyłącznie stylem, według którego aranżuje się wnętrza. Jest to życiowa filozofia, która ma swój rodowód w Danii, a od kilku lat można się cieszyć jej obecnością w całej Europie i na świecie. Duńczycy są uznawani za najszczęśliwszy naród świata, dlaczego więc nie pójść za ich śladem? Myślą przewodnią hygge jest stworzenie komfortowej, relaksującej atmosfery wokół siebie oraz dążenie do doceniania małych, acz istotnych elementów dnia codziennego, które w konsekwencji sprawią, że będziemy czuli się szczęśliwi.

Hygge we wnętrzach

W przypadku aranżacji wnętrz dla hygge charakterystyczny jest ciepły, puchaty koc, ulubiony, designerski kubek z ciepłym napojem i wszechobecne odprężenie, poczucie bezpieczeństwa. Relaksować się można na różne sposoby, lecz najczęstszym z nich jest spędzanie czasu w domowym zaciszu. Pomieszczeniem, które zasługuje na szczególną uwagę, jest sypialnia, w której codziennie budzimy się i zasypiamy. Poniżej znajdziecie kilka wskazówek jak ją stworzyć w stylu, który pokochały miliony.

Meble do sypialni

Meble są kluczowe w przypadku aranżacji wnętrz, w stylu hygge nie jest inaczej. Najważniejszym meblem  w tym pomieszczeniu jest oczywiście łózko z odpowiednim materacem, które w dużej mierze decyduje o jakości naszego snu. Jednak jakie łóżko będzie odpowiadało standardom hygge? Oczywiście wygodne i komfortowe dla nas, nie ma jednego wzorca, bo ten styl właśnie na tym polega, żeby znaleźć to, co nam odpowiada, co nam sprawia przyjemność, daje poczucie bezpieczeństwa.

Aktualnie wiele firm oferuje meble do sypialni na wymiar, co może rozstrzygnąć nasze dylematy, ponieważ specjaliści dopasują się do naszych wymagań i mogą stworzyć łóżko z naszych marzeń. Niepospolite i solidne meble na wymiar oferuje ta galeria wnętrz: https://krakowska31.pl/sypialnie/.

Światło i stonowane kolory

Aby urządzić klimatyczną sypialnię w stylu skandynawskim należy zadbać o odpowiednie oświetlenie. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem są duże okna, które pozwalają na obcowanie z naturalnym światłem, jednak jeżeli nie jest to z różnych względów możliwe, zaopatrz swoją sypialnię w lampy. Nie jedną, ale wiele – lampkę nocną, ścienną, wolnostojącą, najlepiej, jeśli część z nich będzie miała możliwość regulacji intensywności światła, co pozwoli uzyskać efekt klimatycznej intymności i bezpieczeństwa.

Dodatkowo warto zadbać o odpowiednie barwy, które wykorzystamy podczas malowania naszej sypialni. W stylu hygge najlepiej sprawdzają się spokojne, stonowane kolory, takie jak beże, szarości, jasne brązy.

Akcesoria i dodatki

Przyjazną atmosferę relaksu możesz uzyskać poprzez dodanie kilku elementów do swojej sypialni. Mowa o puszystych kocach, które będą nas otulały w deszczowe, jesienne wieczory, o komfortowych poduszkach, w których się zanurzymy po wycieńczającym dniu w pracy, o rodzinnych fotografiach, które będą przywoływały wspomnienia, na których myśli  będzie nam się robiło momentalnie cieplej na sercu, czy o zapaleniu zapachowych świec, które nas uspokoją i odprężą.

Ideologia hygge przywędrowała do nas z Danii, jest jednym z popularniejszych styli aranżacji wnętrz. Skupia się on na budowaniu przyjaznej, relaksacyjnej atmosfery oraz docenianiu każdej chwili podczas dnia. Mamy nadzieję, że powyższe wskazówki pomogą Wam urządzić klimatyczną sypialnię w stylu, który ma na celu przeżycie szczęśliwego życia.

Jak nosić sukienki dzianinowe w sezonie jesienno-zimowym 2019

Jesień i zima są świetnymi porami roku, podczas których trwania możemy dać ponieść się fantazji w kwestii dobierania naszych outfitów. Dzięki niższym temperaturom z jednej strony możemy wzbogacić nasze stroje o nakrycia wierzchnie, wszelkie kapelusze, szale, rajstopy i inne stylowe akcesoria, a z drugiej musimy zadbać o to, aby nie zmarznąć.

Jednymi z elementów naszej garderoby, które są zarezerwowane wyłącznie na jesień i zimę, są sukienki z dzianin, w których nie grozi nam zamienienie się w sopel lodu, a jednocześnie będziemy się w nich czuły kobieco i atrakcyjnie. W tym artykule podpowiemy Wam, jak powinnyśmy je nosić, z czym łączyć, oraz jak o nie dbać.

Jak nosić sukienki dzianinowe?

Oczywiście istnieje wiele fasonów sukienek sweterkowych, które powinniśmy dobierać, biorąc pod uwagę to, gdzie się wybieramy. Inną krój wybierzemy na wieczorną kolację, a inny na co dzień idąc do pracy, czy na uczelnie. Dodatkowo liczy się to, jaki mamy styl i w czym się najlepiej czujemy. Świetną opcją na codzienne, casualowe wyjście będzie zestawienie w miarę dopasowanej, lub luźniejszej, sukienki z dzianiny o kroju litery A z czarnymi, bądź beżowymi botkami-kowbojkami, lub modnymi w tym sezonie kozakami maxi.

Jeżeli jest to sukienka o luźniejszym fasonie, to do tej stylizacji dobrze będzie wyglądał pasek, który podkreśli nam talię. Na randkę z kolei możemy wybrać czarną, obcisłą sukienkę z cienkiej dzianiny, która subtelnie podkreśli nasze kształty. W tym wypadku postawcie na krótkie botki, koniecznie na szpilce.

Dobór dodatków

Zawsze najlepiej trochę poeksperymentować. Nie bójcie się bawić modą, szczególnie kiedy na zewnątrz bywa ciemno i ponuro. Sukienka z dzianiny dobrze się komponuje z kolorowymi, kryjącymi rajstopami, w tym sezonie możesz rozważyć również wzór w pepitkę. Inspiracją do noszenia sukienek w ten sposób jest sama Julia Roberts, która zagrała w tegorocznym spocie reklamowym popularnej marki, zajmującej się sprzedażą rajstop. Innym pomysłem jest wzbogacenie swojej stylizacji o wełniany kapelusz, czy kaszkiet. Świetnie również się sprawdzą skórzane bądź łańcuszkowe paski, o których mowa już była wyżej.

Pielęgnacja ubrań z dzianiny

Podczas prania takich sukienek powinnyśmy zacząć przede wszystkim od czytania metek  i postępować zgodnie z instrukcjami, które są na nich zawarte. Nie można również zapomnieć o tym, aby wyłączyć funkcję wirowania w naszej pralce, która może uszkodzić tkaninę. Jeżeli chcemy zachować nasze sukienki w idealnym stanie, to możemy zaopatrzyć się w specjalne nylonowe woreczki, które będą skutecznie chroniły dzianinę.

Jeżeli już miałyście styczność ze sweterkowymi sukienkami, to pewnie wiecie, że mają tendencje do mechacenia się, jeśli nie są odpowiednio pielęgnowane. Sposobem na tak zwane kulki jest zainwestowanie w specjalną maszynkę do tkanin, która pozwoli Wam się ich pozbyć.

Już wszystko wiecie? W takim razie pora na to, żebyście przygotowały dzianinowe stylizacje. Pamiętajcie, wybierajcie takie kroje, w których najlepiej się czujecie i wzbogaćcie je o oryginalne dodatki, takie jak stylowe, kryjące rajstopy.

Zdrowy styl życia według topowej australijskiej trenerki i instagramerki Kayli Itsines

Moda na zdrowy tryb życia nie przestaje być popularna, a co najlepsze jest coraz łatwiejsza. W sklepach pojawiają się półki zaopatrzone po brzegi żywnością bio i ekologiczną, w restauracjach kucharze serwują nam dania oparte o idee kuchni sezonowej, bogatej w świeże produkty, które występują o danej porze roku, o dziwo coraz większa część społeczeństwa wie, co to jest quinoa, spirulina, czy chia, a na siłowni czasami musimy czekać w kolejce, aby skorzystać z danego sprzętu. Jednym zdaniem – chcemy żyć zdrowo.

Autorytetami w dziedzinie zdrowego lifestyle’u są trenerzy i trenerki personalne, które pomagają nam w poukładaniu swojego życia. Przykładem takiej trenerki, może nie personalnej, ale globalnej, która motywuje ludzi na całym świecie, jest Australijka Kayla Itsines. Poniżej znajdziecie informacje dotyczące jej zdrowych nawyków żywieniowych, i nie tylko, oraz programów sportowych, które opracowała.

O Kayli słów kilka

Australijka ma niespełna 30 lat, jest znana na całym świecie jako trenereka personalna, która zasłynęła swoim planem treningowym w formie ebooków zatytułowanych Bikini Body Guides, za który są wdzięczne miliony kobiet, cieszące się dzięki nim smuklejszą sylwetką. Co więcej, jako jedna z pierwszych, stworzyła dwie aplikacje, które układały plan żywieniowy dla danej osoby, z możliwością personalizacji oraz zawierały plany treningowe w formacie filmików video.

W 2016 roku Kayla została uznana przez magazyn Time za jedną z 30 najbardziej wpływowych osób w internecie – posiadała wtedy 8 milionów followersów na Facebooku i 5 milionów na Instagramie. Jest zawsze uśmiechnięta, ma idealne ciało, nowonarodzone maleństwo oraz wspierającego partnera, a do ich rodziny od dawna należą dwa psy rasy Husky.

Poranne nawyki

Kayla zachęca do słuchania swojego organizmu w każdej kwestii, również w tej żywieniowej. Jednak wiele z nas zastanawia się co, je i kiedy je Australijka, że cieszy się tak dobrą sylwetką. Otóż infulencerka jest rannym ptaszkiem i dzień zaczyna już o 5 rano, chyba nikogo nie zdziwi fakt, że po niewielkim śniadaniu, które najczęściej składa się z jajka i kromki chleba razowego, od razu przebiera się w sportowy outfit i zaczyna swój poranny trening. Tuż po nim zabiera się za celebrowanie poranka przy porządnym śniadaniu, który uważa za swój najważniejszy posiłek dnia. Przeważnie składa się ono z tostów z jajkiem, awokado, pomidorkami koktajlowymi z dodatkiem szpinaku. Zaraz po porannym posiłku wychodzi z psami na spacer, a ponieważ nie są to psy, które szybko się męczą, zdarza się, że spacery są naprawdę długie.

Plan dnia – lunch i kolacja

W porze lunchowej zaś przeważnie jada sałatkę, która jest złożona ze świeżych, nieprzetworzonych warzyw, mozzarelli, tuńczyka, lub łososia i dodatku komosy ryżowej, lub grzanek pełnoziarnistych. Instagramerka nie jest zwolenniczką diet wykluczających jedną grupę produktów, dlatego zawsze stara się, żeby każdy jej posiłek składał się z odpowiedniej ilości węglowodanów, tłuszczy i białka. Po południu robi swój wieczorny trening, który opiera się na jej programie BBG.

Na obiadokolację jada najczęściej dania, które składają się z chudego mięsa, węglowodanów złożonych oraz dużej ilości warzyw. Kayla zaznacza również, że często bywa w restauracjach, w których przeważnie jada owoce morza, ale również różnego rodzaju makarony. Wieczorami lubi wypić miętową herbatę, która poprawia jej pracę jelit

Stosunek do używek

Itsines nie pije alkoholu, nie pali papierosów i wzbrania się przed zażywaniem wszelkich środków psychoaktywnych. Uważa, że nie potrzebuje dodatkowych bodźców pobudzających, ponieważ endorfiny cały czas w niej buzują.

Dzień regeneracji

Wydawać by się mogło, że Kayla  jest aktywną kobietą, która nie marnuje ani chwili na zbędny odpoczynek, ale nie. Australijka kładzie duży nacisk na regenerację, uważa, że jeden dzień w tygodniu powinniśmy przeznaczyć na pełny odpoczynek dla organizmu i zrobić sobie przerwę od treningu, tak aby nasze mięśnie nie zostały przeciążone.

Przejście na zdrowy styl życia nie musi być trudne, Kayla jest przykładem na to, że jeśli tylko chcemy, możemy osiągnąć swoje cele. Dzięki temu, że poznaliśmy jej nawyki żywieniowe i treningowe, możemy teraz starać się ją naśladować, aby móc cieszyć się smukłą sylwetką i dobrym samopoczuciem. Pamiętajmy, aby stawiać na żywność mało przetworzoną, jednak nie eliminujmy z naszych posiłków podstawowych składników żywieniowych, takich jak węglowodany, czy tłuszcze. Skupmy się również na ograniczeniu używek i wprowadzeniu regularnych treningów, jednak nie zapominajmy o chwili dla siebie i dniu regeneracji.

Rozszerzone pory – jak sobie z nimi poradzić?

Z rozszerzonymi porami zmaga się wiele z nas. Są to wypustki na twarzy, maleńkie, bądź nieco większe dziurki. Problem ten dotyczy szczególnie kobiet, którym zależy na pięknej i zadbanej cerze. Pory na twarzy i ich wielkość zależy od kilku czynników, przede wszystkim od tych genetycznych oraz od rodzaju cery, który posiadamy.

Skóra tłusta jest tą, która obarczona jest najmocniej tym defektem, wynika to z nadmiernej aktywności gruczołów łojowych, które znajdują się właśnie w porach. Obok czynników, na które nie mamy wpływu, na rozszerzanie się porów oddziałuje także nieodpowiednia pielęgnacja skóry. Jak zatem dbać o nią odpowiednio? I jakie są inne sposoby na radzenie sobie z porami, czyli jak zamknąć pory? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tym artykule.

Unikaj ciepła i nadmiernego makijażu

To, co możemy zrobić, aby nie powiększać dodatkowo porów, to unikanie ciepła. Przede wszystkim skóra tłusta, która jest najbardziej narażona na posiadanie tego defektu, nie przepada za ciepłem i wysokimi temperaturami. Dlatego nie używajmy ciepłej wody do mycia twarzy, ponieważ rozszerza ona pory i zabiera naszej skórze warstwę ochronną, która jest bogata w składniki natłuszczające, co z kolei powoduje, że skóra się przesusza, a to jest sygnał dla naszych gruczołów łojowych, aby zwiększyć swoją aktywność. I tak powstaje błędne koło, a my nie potrafimy sobie poradzić z rozszerzonymi porami.

Jeżeli jesteśmy fankami opalania się naturalnego, czy też tego na solarium, to w trosce o naszą cerę również powinnyśmy z niego zrezygnować. Dodatkowo naszym porom nie sprzyja nakładanie na naszą twarz dużej ilości makijażu, ponieważ to zapycha pory, co powoduje ich powiększenie.

Używaj specjalnych kosmetyków

Jeśli chcemy uwolnić się od tego defektu, to należy używać przez kilka miesięcy specjalnych kosmetyków, które mają za zadanie ograniczyć produkowanie sebum na naszej twarzy oraz złuszczyć nadmiar naskórka. Produktem, który za żadne skarby nie może się znaleźć w naszych kosmetykach, jest alkohol, który ma negatywny wpływ na pory.

Najważniejsze jest codzienne oczyszczanie skóry, dlatego należy stosować kilku produktów do tej jednej czynności, na przykład najpierw mleczka, a następnie jeszcze żelu myjącego, który musi iść w parze z zimną wodą, a na koniec użyj toniku, który zamknie pory. Taka kompleksowa czynność zminimalizuje proces zapychania się porów i skutecznie je spłyci i obkurczy.

Wybierz się na profesjonalny zabieg

Oczywiście kolejnym sposobem na poradzenie sobie z nadmiernie otwartymi porami jest wizyta u kosmetyczki. Jednym z zabiegów, które zamkną nam pory, są peelingi chemiczne, których zadaniem jest intensywne złuszczenie naszej skóry i poprawienie jej kondycji. Podczas tego zabiegu specjalista dobiera odpowiedni kwas pod naszą skórę, który potrafi zdziałać cuda i odpowiednio wygładzić naszą cerę.

Kolejną metodą jest skorzystanie z laseru frakcyjnego, który emituje światło, a ono dogłębnie wnika we wszelkie zmarszczki, bruzdy, pory i je wygładza. Innym zabiegiem jest mikrodermabrazja, której zadaniem jest starcie pierwszej warstwy skóry i bardzo efektywnie działa na rozszerzone pory, a dodatkowo dzięki takiemu zabiegowi możemy się pozbyć wszelkich przebarwień, czy zaskórników znajdujących się na naszej twarzy.

Nie ma jedynej odpowiedzi na to jak poradzić sobie z nadmiernymi porami na naszej twarzy, najlepiej działać kompleksowo. Po pierwsze unikać tego, co nie służy dobrej kondycji porów, czyli ogólnie rozumianego ciepła, zawartości alkoholu w kosmetykach, czy nadmiernego makijażu. Po drugie musimy zadbać o codzienną pielęgnację, która powinna być wieloetapowa. A po trzecie udać się na specjalistyczny zabieg kosmetyczny, który skutecznie zmniejszy i spłyci nasze pory.

Zasady pielęgnacji dla laików

Od najmłodszych lat, zwłaszcza kobiety bombardowane są gigantyczną ilością porad dotyczących urody. Zewsząd dostajemy setki informacji, ale tak naprawdę ciężko o sprawdzoną wiedzę. Jak odróżnić reklamę jakiegoś kremu od istotnej dla naszej urody porady dotyczącej skóry. Czy na pewno potrzebujemy kilkunastu odżywek do włosów i kilkudziesięciu specyfików do ciała, aby odpowiednio o siebie dbać? Odpowiedź na to jest pokrzepiająca. Otóż nie potrzebujesz tych wszystkich drogich specyfików, wystarczy poznać proste zasady pielęgnacji dla laików.

Nie dotykaj twarzy

Pierwsza i najważniejsza z zasad, to nie dotykanie twarzy. Można ją rozciągnąć również na włosy i pozostałe części ciała. Okazuje się, że mimowolne dotykanie twarzy może potęgować powstawanie niechcianych wyprysków oraz zanieczyszczać skórę. Na dłoniach gromadzi się bardzo dużo drobnoustrojów, brudu oraz innych zanieczyszczeń, które mają negatywny wpływ na skórę w innych miejscach. Skóra dłoni nie jest bowiem tak delikatna i wrażliwa jak ta na pozostałych częściach ciała, a zwłaszcza na twarzy. Jeszcze gorsze skutki ma dla skóry drapanie oraz wyciskanie pryszczy. Bez odpowiednio oczyszczonych rąk oraz cery, pod żadnym pozorem nie oczyszczaj mechanicznie twarzy. Jeśli drobnoustroje dostaną się pod pękniętą skórę, stanie się ona ich pożywką i szybko pojawią się kolejne wypryski.

Posobna sytuacja ma się z włosami. Nie ma potrzeby ciągłego ich dotykania. Częste czesanie oraz poprawianie sprawi, że pod koniec dnia będą przetłuszczone i tym samym ich wygląd stanie się mało estetyczny.

Zminimalizuj ilość kosmetyków

Producenci kosmetyków starają się przekonać nas, że bez ich produktów nie jesteśmy w stanie odpowiednio dbać o naszą urodę. Nic bardziej mylnego. Ostatnie badania dowodzą, że zmniejszenie ilości kosmetyków, zarówno stosowanych w pielęgnacji, jak i tych kolorowych do makijażu, znacząco podnosi jakość cery. Ta minimalizacja powinna się odbyć w kilku warstwach. Po pierwsze – zamiast kilku kremów zdecyduj się na jeden. Zamiast używać kilku różnych odżywek zakup olejek do włosów, który ma wieloaspektowe działanie. Po drugie, rób sobie przerwy w stosowaniu kosmetyków. Nie używaj ich co dzień. Twoja skóra ma właściwości regenerujące i jeśli tylko dasz jej szanse i nie będziesz niszczyć jej pracy żrącym tonikiem i ciężkim kremem, odpłaci ci się zdrowym wyglądem. Nie zachęcamy do wyrzucenia na raz całej kosmetyczki, ale do przemyślanych zakupów. Może zdarzyć się taka sytuacja, że jesteś nauczona na co dzień nakładać krem na twarz, podczas gdy Twoja skóra potrzebuje nawilżenia jedynie raz w tygodniu, a nadmiar kosmetyku ją przetłuszcza i obciąża. Obserwuj swoją skórę i dawaj jej to, czego potrzebuje.

Używaj jak najbardziej naturalnych kosmetyków

Wiele firm kosmetycznych, zwłaszcza tych tańszych wytwarza swoje produkty ze składników niewystępujących naturalnie. Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile negatywnych dla naszej cery elementów znajduje się w niewinnym tanim kremie. Nie powinno być specjalnie odkrywczym, że kosmetyki naturalne dużo lepiej wypływają na naszą skórę. Proste i krótkie składy kremów, toników i szamponów to droga do sukcesu. Wiele z drogocennych produktów masz w swojej kuchni. Kobiety odkrywają właściwości płukanki na włosy z rumianku, maści cynkowej na trądzik oraz olejków naturalnych do ciała oraz włosów. Powstaje coraz więcej przepisów na domowe peelingi oraz toniki. Największym hitem od lat pozostają dwuskładnikowe maseczki na bazie glinek, których właściwości odpowiadają na wszelkie problemy skórne, z jakimi się borykamy.

Pozwalaj skórze i włosom odpoczywać

Jak już wcześniej wspominałam, nasza skóra oraz włosy mają tendencję do samoregeneracji. Nie może ona być jednak przeprowadzona, gdy powierzchnia cery bądź włosów stale pokryta jest grubą warstwą kosmetyku. Pozwalaj skórze i włosom odpoczywać. Absolutnym minimum jest regeneracja nocna, podczas której skóra powinna być czysta i z jak najmniejszą ilością kosmetyków. Koniecznie zmywaj makijaż przed snem oraz nie używaj na noc dezodorantu. Przez te kilka godzin skóra odetchnie i nie będzie musiała produkować nadmiernej ilości potu oraz sebum. Jeśli nie musisz, nie susz i nie prostuj włosów oraz nie maluj się, gdy np. masz dzień wolny i relaksujesz się z książką. Rób sobie przerwy od stosowania maseczek, peelingów, a zwłaszcza kremów.

A poza tym, zdrowo się odżywiaj i ćwicz, ponieważ piękna skóra i włosy w głównej mierze biorą się ze zdrowego organizmu.